Po okresie nalegań Miéville'a, aby powieść pozostała tajemnicą, dopóki on i Reeves nie będą zadowoleni z finalnego produktu, została ona oficjalnie ogłoszona w styczniu 2024 w programie Good Morning America.

Odbiór Hannah Zeavin, pisząc dla „Wired”, opisała książkę jako „mniej o Karolu Marksie niż o Zygmuncie Freudzie”. Uznała ją za „praktycznie freudowskie fan fiction”, co stanowiło wyraźny kontrast wobec jej oczekiwań, biorąc pod uwagę osobiste poglądy Miéville’a jako zagorzałego komunisty. Doceniła możliwość czytania książki jako „zaginionego studium przypadku”, postrzegając kontekst postaci „B” jako metaforę freudowskiej teorii popędu śmierci.

Joshua Rivera z portalu Polygon wypowiadał się o książce bardzo pozytywnie. Stwierdził, że „ma ona elegancję, która może zaskoczyć w przypadku sensacyjnego thrillera w stylu pulp”, i przypisał to dużemu doświadczeniu pisarskiemu Miéville’a, który zgłębia „dziwniejsze aspekty” postaci „B”. Zauważył, że sposób przedstawienia historii – jak gdyby świat BRZRKR nie istniał – oraz wątek konfliktu „B” z nieśmiertelną babirusą nadają jej „klimat przypominający Anihilację”, a także docenił większe skupienie na filozoficznych aspektach obecnych w BRZRKR.