w tekście wskazano zarazem, że władze miasta zaprzeczały zarzutom o kolesiostwo i deklarowały transparentność rekrutacji. Wśród szerzej opisywanych przypadków znalazło się powołanie byłego krakowskiego radnego PO Andrzeja Hawranka na stanowisko szefa małopolskiego sanepidu. Według Radia Kraków konkurs na to stanowisko wygrała Ewa Wiercińska, doktor nauk medycznych, jednak wojewoda małopolski Krzysztof Jan Klęczar zarekomendował Głównemu Inspektorowi Sanitarnemu Andrzeja Hawranka, uzasadniając to jego doświadczeniem i własną oceną kandydatury. W rozmowie z Radiem Kraków wojewoda stwierdził, że przepisy nie wiążą go wynikiem konkursu i że w jego opinii Hawranek najlepiej spełnia kryteria spośród przedstawionych kandydatów. Sprawa była później przywoływana jako przykład kontrowersji kadrowych w Krakowie i Małopolsce; Interia podała, że po objęciu funkcji przez Hawranka stanowisko pełniącego obowiązki zastępcy dyrektora do spraw bezpieczeństwa w sanepidzie objął polityk PSL Marek Gajowy, a rzecznik instytucji poinformował, że konkurs na to stanowisko nie został przeprowadzony, ponieważ jednostka nie miała takiego obowiązku prawnego. Kontrowersje wzbudził także wybór Aleksandry Twaróg na stanowisko Krakowskiego Rzecznika Uczniów i Dialogu Szkolnego.