Warunki, w których odbywali służbę rekruci z ziem okupowanych, zasadniczo nie odbiegały od tych, w jakich służyli czerwonoarmiści pochodzący z terenów należących do ZSRR przed 17 września 1939 roku. W odróżnieniu między innymi od standardów panujących w przedwojennym Wojsku Polskim cechowały je surowa dyscyplina, skąpe i niskiej jakości wyżywienie oraz trudne warunki bytowe. Rekrutów poddawano komunistycznej indoktrynacji, której istotnym elementem była wrogość wobec przedwojennego państwa polskiego. Zmuszano ich także do subskrybowania pożyczek państwowych. Wielu poborowych miało trudności z przystosowaniem się do surowych warunków klimatycznych w miejscach odbywania służby.
Oficjalnie przełożeni nie czynili rozróżnienia między rekrutami pochodzącymi z nowo utworzonych zachodnich obwodów, tak zwanymi zapadnikami, a przedwojennymi obywatelami ZSRR. W praktyce sposób traktowania tych pierwszych zależał od indywidualnych uwarunkowań. Częstym problemem była bariera językowa, wynikająca z niskiego poziomu znajomości języka rosyjskiego wśród rekrutów. Zdarzało się, że „zapadnicy” byli szykanowani przez rosyjskich dowódców i kolegów. Często jednak budzili duże zainteresowanie współtowarzyszy, którzy wcześniej nie mieli okazji do kontaktów z obcokrajowcami. Żołnierzy pochodzących z terenów okupowanych poddawano inwigilacji.