Losy tych ośrodków nie były jednak identyczne: w Mykenach i Tyrynsie po fazach zniszczeń widoczne są próby odbudowy i dalsze osadnictwo, natomiast Pylos bywa przywoływane jako wyraźniejszy przykład gwałtownego pożaru około 1180 roku p.n.e.
Jeszcze przed właściwym załamaniem w części ośrodków widać oznaki napięć: rozbudowę fortyfikacji w Mykenach, Tyrynsie i w warownym Gli oraz ślady pogarszającej się sytuacji gospodarczej – nadmierną eksploatację gruntów ornych i pogorszoną jakość zbiorów pszenicy i jęczmienia. Wcześniejsze zniszczenia nie były przy tym równoczesne i nie musiały mieć wspólnej przyczyny – uszkodzenia w Mykenach wiąże się raczej z trzęsieniem ziemi niż z wojną. Klasyczne podręcznikowe wyjaśnienie, wiążące upadek świata mykeńskiego z najazdem Dorów, jest dziś odrzucane na podstawie danych archeologicznych. Także hipoteza najeźdźców przybyłych z północy nie ma mocnego oparcia w materiale wykopaliskowym. Samo załamanie dotknęło wielu głównych ośrodków lądowej Grecji – obok Myken, Tyrynsu i Pylos także , Teby, i – ze śladami gwałtownego zniszczenia, często z pożarem.