„Rzeczpospolita” opisywała te wyroki jako symboliczne i wskazywała, że z powodu zatarcia pierwszego skazania sąd potraktował oskarżonych jak osoby wcześniej niekarane.
Ochrona ze strony funkcjonariuszy Według ustaleń śledczych agencje braci Rysiczów działały pod ochroną funkcjonariuszy rzeszowskiego zarządu CBŚP. Układ jako pierwszy publicznie opisał bokser Dawid Kostecki, który w 2011 roku zamieścił w mediach społecznościowych wpis o „imperium” braci Rysiczów chronionym przez skorumpowanych urzędników i funkcjonariuszy. Jego późniejsze zeznania stały się podstawą wszczęcia śledztwa w sprawie braci Rysiczów i Daniela Ś.
W 2016 roku zarzuty korupcyjne usłyszał oficer tej jednostki Daniel Ś., który miał przyjmować łapówki w zamian za współpracę z właścicielami agencji „Olimp” w Budziwoju koło Rzeszowa. Jego sprawę wyodrębniono do osobnego postępowania prowadzonego przez Małopolski Wydział Zamiejscowy Prokuratury Krajowej w Krakowie. W listopadzie 2019 roku Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego zatrzymała w tym śledztwie dwóch byłych funkcjonariuszy CBŚP, byłego funkcjonariusza CBA oraz czynnego funkcjonariusza CBŚP.