W rezultacie ostrzał miał rozpocząć się teraz w pierwotnie planowanym punkcie wyjścia, około 900 metrów od rzeczywistego punktu startowego piechoty, co czyniłoby ją niemal zupełnie bezbronną podczas początkowego natarcia. 27 Dywizja musiała dokonać natarcia głębszego niż jakiekolwiek, o które poproszono jej bardzo doświadczonych australijskich sojuszników, na głębokości około 4500 m w jednej akcji. Aby zrekompensować brak wsparcia artyleryjskiego, Rawlinson dostarczył dodatkowe czołgi. Jednak brak ostrzału artyleryjskiego w sektorze 27 Dywizji miał bardzo niekorzystny wpływ na początkowe działania bojowe na froncie naprzeciwko tunelu.
Główny atak 29 września thumb|Żołnierze amerykańskiej 30 Dywizji odpoczywają wraz z niemieckimi jeńcami po zdobyciu tunelu Bellicourt, 29 września 1918 roku. W tle brytyjskie czołgi Mark V (z „kojcami” do przeprawy przez okopy) z 8. batalionu Korpusu Pancernego, który był jednym z czterech batalionów 5 Brygady Pancernej przydzielonych australijskiej 5 Dywizji i Korpusowi Amerykańskiemu na potrzeby operacji Bitwę poprzedził największy brytyjski ostrzał artyleryjski w czasie wojny. Rozlokowano około 1600 dział (1044 działa polowe oraz 593 ciężkie działa i haubice), wystrzeliwując prawie 1 000 000 pocisków w bardzo krótkim czasie.