rolę w jakiejś dziedzinie życia społecznego”, co „jest dowodem na wielkość tego tekstu, który okazał się tak zasadniczy i nowatorski w zarysowaniu podjętej problematyki, że nie mógł zostać niezauważony”. Adam Michnik mimo pierwszego negatywnego wrażenia, ocenił po latach, że „Błoński napisał jeden z najważniejszych tekstów w całej powojennej historii Polski”, gdyż „nie dotyczył wyłącznie wojennej przeszłości. Stawiał pytanie o to, czym jest polskość, jakie są jej zadania i cele”.

Z autorem polemizowano, pisząc, że artykuł jest „słynny, choć bardzo kontrowersyjny”, to „gniewna, bezwzględnie demaskatorska rozprawa”. Jednym z pierwszych polemistów był Władysław Siła-Nowicki, który przedstawił „odmienny od prezentowanego w eseju obraz przedwojennych stosunków polsko-żydowskich” oraz „sprzeciwiał się również skonstruowaniu tekstu Błońskiego w sposób sugerujący, że wypowiada się on w imieniu zbiorowości. Jak zauważał, autor Biednych Polaków… powinien był mówić wyłącznie w swoim imieniu”. Marek Baterowicz pisze: „wywody prof. Błońskiego brzmią dość dziwnie, a nawet trącą sofizmatem, bo jakże przewiny kilku procent szmalcowników mielibyśmy przenosić na polski naród, który z takim heroizmem pomagał Żydom podczas okupacji?”, a „przypisywać Polakom jako narodowi konieczność jakiejś ekspiacji to ogromne nieporozumienie”.