przez siedem dni będziesz jadł chleby przaśne” (Wj 34, 18). Prawdziwa wiara polega zatem na byciu „przaśnym” – czyli ufnym wobec Boga na słowo i pozbawionym faryzejskiego zakwaszenia.
Szerzej w egzegezie katolickiej zwraca się uwagę, że faryzeusze i saduceusze domagający się znaku z nieba nie szukali prawdy, lecz w swojej przebiegłości chcieli wystawić Jezusa na próbę. Jezus wykazuje ich duchową ślepotę – potrafią oni bezbłędnie interpretować naturalne zjawiska pogodowe (czerwone niebo), a jednocześnie nie są przygotowani na rozpoznanie najważniejszego „znaku czasu”, jakim jest samo przyjście Boga na świat w osobie Jezusa Chrystusa. W odpowiedzi Jezus odmawia im spektakularnych cudów na życzenie, zapowiadając jedynie „znak Jonasza”, który w teologii chrześcijańskiej jest zapowiedzią Jego męki i Zmartwychwstania.
Podobne teksty Łk 12, 54-56
Mówił także do tłumów: «Gdy ujrzycie chmurę podnoszącą się na zachodzie, zaraz mówicie: „Deszcz idzie”. I tak bywa. A gdy wiatr wieje z południa, powiadacie: „Będzie upał”. I bywa. Obłudnicy, umiecie rozpoznawać wygląd ziemi i nieba, a jakże obecnego czasu nie rozpoznajecie?»
Różnice w relacji św.