Państwo Kościelne było początkowo w stanie odpierać próby podboju głównie dzięki wpływowi papieża na przywódców silniejszych mocarstw europejskich, takich jak Francja i Austria, ale nie zdołało oprzeć się inwazji wojsk piemonckich w 1860 roku, co doprowadziło do utraty regionów Marche i Umbrii.

Kiedy we wrześniu 1870 roku wojska Królestwa Włoch zbliżyły się do Rzymu, papież Pius IX nakazał głównodowodzącemu armią papieską, generałowi Hermannowi Kanzlerowi, jedynie symboliczną obronę miasta. Miało to na celu uniknięcie niepotrzebnego rozlewu krwi, a jednocześnie zademonstrowanie światu, że Rzym został zajęty przy użyciu siły militarnej. 20 września, po krótkim ostrzale i zrobieniu wyłomu w starożytnych Murach Aureliana (w pobliżu Porta Pia), około 10 tysięcy żołnierzy papieskich (w dużej mierze najemników) poddało się 60-tysięcznej armii włoskiej. W walkach zginęło co najmniej 70 osób.