Gdy zyskał rozpoznawalność podczas walk I wojny światowej, media zaczęły rozpowszechniać informacje o jego rzekomym pochodzeniu z rodu Żymirskich.

W 1919 roku rodzina zmarłego Franciszka Żymirskiego nawiązała kontakt z Michałem Żymirskim, licząc na odnalezienie nieznanego krewnego. Po tym, jak przyznał on, że nie jest spokrewniony z rodziną Żymirskich, rodzina poprosiła go o zaprzestanie posługiwania się tym nazwiskiem. Po tym spotkaniu przybrał on nazwisko Żymierski.

Znajomość z Jerzym Mycielskim W 1914 roku Michał Żymierski, jako członek I Brygady Legionów Polskich, wziął udział w bitwie pod Laskami i Anielinem. Podczas walk 23 października został ciężko ranny i przewieziony do szpitala w Wiedniu. W trakcie leczenia poznał Jerzego Mycielskiego, historyka sztuki z Krakowa, który otoczył go opieką.

Ze względu na zainteresowanie sztuką ze strony Żymierskiego ich znajomość pogłębiała się. Mycielski, jako przedstawiciel polskiej arystokracji, zaczął promować Żymierskiego w Wiedniu i Krakowie, organizując dla niego m.in. spotkania z przedstawicielami austriackiego dworu. Gdy Mycielski zapytał Żymirskiego, czy jest potomkiem Franciszka Żymirskiego, ten odpowiedział twierdząco.