żołnierzy, policjantów i esesmanów, rozlokowanych w dobrze umocnionych gmachach.

W konsekwencji działania obwodu „Ochota” w godzinie „W” zakończyły się niemal całkowitym niepowodzeniem. W I rejonie szturm na główny ośrodek niemieckiego oporu, tj. Dom Akademicki przy pl. Narutowicza, w którym mieściły się koszary Schutzpolizei, został odparty, a Polacy ponieśli ciężkie straty. Poległo kilkudziesięciu żołnierzy AK oraz wielu cywilów, których wybuch powstania zaskoczył na placu i sąsiednich ulicach.

Żołnierzom I rejonu nie udało się również opanować zespołu zabudowań fabrycznych, biurowych i mieszkalnych Fabryki Wyrobów Tytoniowych Państwowego Monopolu Tytoniowego przy ul. Kaliskiej 1. Obiektu bronił około 20-osobowy oddział Wehrmachtu, wspierany przez około 30 funkcjonariuszy policji przemysłowej (Werkschutzpolizei) oraz kilkunastu uzbrojonych niemieckich urzędników. Niemiecką załogę miał zaatakować od wewnątrz pluton pchor. Michała Tarnawskiego ps. „Aleksander”, złożony głównie z pracowników fabrycznej straży ogniowej, wspierany od zewnątrz przez drużynę szturmową I rejonu pod dowództwem ppor. Józefa Zająca ps. „Pobóg”. Atak od wewnątrz nie powiódł się, prawdopodobnie wskutek niezdecydowania części żołnierzy plutonu „Aleksandra”.