Do oddziału dołączył także podporucznik Władysław Markiewicz, dezerter z rosyjskiego 27 Witebskiego Pułku Piechoty, który po ucieczce z carskiego więzienia w Raciążu pozostawał pod dozorem policyjnym.
Zgrupowanie liczyło nieco ponad 100 słabo uzbrojonych powstańców (w większości kosynierów).
Ruchy partii Wolskiego zostały dostrzeżone przez dowódcę garnizonu płockiego, gen. barona Michaiła von Mengdena, który w celu zorientowania się w sile powstańców wysłał w teren liczne oddziały wojska. Na ślad polskiego zgrupowania wpadł kordon dwóch sotni kozackich i plutonu piechoty z Muromskiego Pułku Piechoty pod dowództwem adiutanta namiestnika, pułkownika Józefa Sierzputowskiego (z pochodzenia Polaka), przemieszczający się z Płońska do Drobina i Raciąża. Kapitan Wolski, po nabożeństwie i celebrowanej mszy świętej w Glinojecku, wycofał się z miasteczka na zachód w kierunku Krajkowa, a następnie skierował się na północ. Około godziny 21:00, poszukując schronienia przed siłami rosyjskimi, oddział powstańczy dotarł do Uniecka, gdzie rozlokował się na spoczynek na terenie lokalnej plebanii.