Filozofowie, tacy jak: Antony Flew, Michael Martin i William Rowe, przeciwstawiali ateizm silny (pozytywny) ateizmowi słabemu (negatywnemu). Ateizm silny to wyraźne stwierdzenie, że bogowie nie istnieją. Ateizm słaby obejmuje natomiast wszystkie inne formy nonteizmu, jak również jest logiczną konsekwencją agnostycyzmu. Określenia ateizm słaby i ateizm silny są stosunkowo młode; jednakże ich odpowiedniki, ateizm negatywny i ateizm pozytywny, były używane w literaturze filozoficznej już wcześniej, choć w różnych znaczeniach.
Przypuszczalna nieosiągalność wiedzy potwierdzającej lub zaprzeczającej istnieniu bogów jest czasami uważana za oznakę, że silny ateizm wymaga skoku wiary. Powszechną odpowiedzią ateistów na ten sposób rozumowania jest stwierdzenie, że niedowiedzione propozycje religijne zasługują na tyle samo niedowierzania, co wszystkie inne niedowiedzione propozycje i że niemożliwość dowiedzenia istnienia boga nie implikuje takiego samego prawdopodobieństwa jego istnienia lub nie. J.J.C. Smart stwierdził, że czasami osoba będąca ateistą, może opisywać siebie jako agnostyka, ze względu na bezzasadny uogólniony sceptycyzm filozoficzny, który zabrania stwierdzić, że wiemy cokolwiek, poza prawami matematycznymi i logiką.