skarżyła się także na ciągłe zmęczenie, myśli samobójcze i bóle brzucha. Uważała, że mężowi brakuje namiętności, dumy i siły.

Psychoanalizie poddawali ją niezwykle ówcześnie cenieni analitycy – Karl Abraham oraz Hanns Sachs. Horney poddała się jej po śmierci matki w 1911 roku, cierpiąc na zmęczenie i depresję. Choć była rozczarowana efektami ich pracy, wierzyła w psychoanalizę i od 1919 roku sama zaczęła przyjmować pacjentów.

Od 1918 do 1932 związana była z Berlińskim Instytutem Psychoanalitycznym, jako wykładowczyni, psychoanalityczka i osoba ucząca szkoląca innych z psychoanalizy. W 1932, na zaproszenie Franza Alexandra, wyemigrowała do Stanów Zjednoczonych, gdzie zaoferowano jej pracę jako wicedyrektorki Chicagowskim Instytutem Psychoanalitycznym. Horney wyjechała, mając nadzieję, że amerykańska instytucja lepiej będzie sprzyjać swobodnej ekspresji, niż skostniały Instytut Berliński, obawiała się też możliwych szykan ze strony nazistów, którzy uważali psychoanalizę za żydowską naukę (choć sama nie była żydowskiego pochodzenia). W Chicago odnowiła znajomość ze znanym jej z czasów berlińskich Erichem Frommem i nawiązała z nim relację romantyczną.