Rok później w Kłodawie wybuchł ogromny pożar, król Kazimierz IV, odwiedził zgliszcza i dopomógł miastu naprawić szkody, wydał również zgodę na budowę szpitala. Nadał Kłodawie wójtostwo. W mieście zbierały się większe zgromadzenia szlachty i duchowieństwa. Wiece były zwykle spowodowane konfliktami z Turcją. W 1485 roku zwołano sejmik szlachty wielkopolskiej.

W XV wieku w Kłodawie istniała szkoła podległa Akademii Krakowskiej. Wykładał w niej m.in. Sędziwój z Czechla.

Punktem kulminacyjnym świetności Kłodawy było panowanie Zygmunta Starego, który zatwierdził w Krakowie wszystkie dotychczas nadane przywileje, a po kolejnym pożarze uwolnił mieszczan od płacenia czynszu z placów i domów; później także od reszty czopowego. Pozwolił na wykopanie studni pośrodku rynku. mały|lewo|Kościół Wniebowzięcia NMP W 1535 roku miasto nawiedziła kolejna klęska pożaru, który zniszczył jego znaczną część. Delegacja wybrała się do króla, aby zlitował się nad miejską tragedią. Wszystkie te prawa potwierdził syn monarchy, Zygmunt August. Uwolnił mieszczan od wszelkich „foraliów” i różnych innych opłat. W czasie bezkrólewia znów nawiedził miasto pożar. Zwolnienie od wszelkich opłat (chyba już tradycyjne) nastąpiło zaraz po koronacji kolejnego króla, Stefana Batorego. Pozwolił wystawić nowy ratusz, gdy stary uległ znacznemu zniszczeniu.