Wzmianki o Polakach wśród dominujących Prusów pojawiają się już pod koniec XV wieku – w dokumentach przewijają się imiona z przydomkami mówiącym o polskim pochodzeniu: Ihan Polonus, Stenzil Polonus, Peter Polonus. Napływ ludności polskiej musiał być imponujący, bo do połowy XVI wieku ludność pruska została zupełnie wchłonięta przez Polaków. Wtedy to spolszczono nazwę wsi – słownik z 1820 roku, obok nazwy niemieckiej, podaje w nawiasach też nazwę polską: Daitki. Ówczesną wieś stanowiło 36 chałup i 247 mieszkańców, przy czym jej sołtysem był niejaki Jakub Romański, mieszkał w niej strażnik leśny Mikołaj Wróblewski, a nazwiska chłopów brzmiały swojsko dla polskiego ucha: Jadam, Kaczorek, Kalisz, Klusek, Rogalik itp.
W XIX wieku zabudowę drewnianą zaczęły wypierać domy ceglane, z których parę ostało się do dziś w najstarszej części osiedla. Są to domy o charakterystycznej budowie: murowane najczęściej z czerwonej cegły, parterowe, z prostym, dwuspadowym dachem krytym dachówką. Dajtki przez cały czas podlegały pod parafię św. Jakuba w Olsztynie. Jako że kościół był daleko, funkcję religijnego centrum wioski pełniły dębowy krzyż i dzwonnica słupowa postawione około roku 1820. Spotykano się pod nimi na nabożeństwa majowe oraz różańcowe. Spod tego miejsca wspólnie wychodzono też na uroczystości odpustowe.