Jeśli wierzyć Marianowi Dubieckiemu, autorowi szkicu biograficznego o Różyckim, w czasach petersburskich sprawował nad nim opiekę pewien weteran 1831 roku, posiadający polski modlitewnik. Można domniemywać, że Edmund wszedł również w kontakt z młodzieżą polską uniwersytetu petersburskiego, aczkolwiek nie potwierdzają tego poważne źródła. W każdym razie udało się go uchronić przed rusyfikacją.
W wojsku carskim W 1847 roku Różycki wstąpił do służby wojskowej w artylerii. Rok później, jako politycznie podejrzany w związku z wydarzeniami Wiosny Ludów, został zesłany pod strażą na Kaukaz. Pełnił tam obowiązki sztabowe – służył m.in. w akcjach pacyfikacyjnych wymierzonych przeciw góralom w Dagestanie. Po stłumieniu ruchów wolnościowych w Europie udał się w 1851 roku z powrotem do Petersburga. Niebawem został przyjęty do Akademii Wojskowej i uzyskał stopień porucznika. W roku 1854, już w randze kapitana sztabu generalnego, wrócił na Kaukaz, gdzie przebywał cztery lata, walcząc przeciw Turcji, po czym wystarał się o 11-miesięczny urlop. Wykorzystał go, odwiedzając ojca i brata, a także rodzinę na Wołyniu. Zwiedził ponadto Francję, Szwajcarię i Włochy. W Paryżu nawiązał kontakty z poetą Sewerynem Goszczyńskim, dawnym kolegą ojca z oddziału Dwernickiego i znanym towiańczykiem.