Po powrocie z zachodu musiał raz jeszcze udać się na Kaukaz. Przebywał tam w latach 1858–1860, po czym udało mu się uzyskać zgodę na przeniesienie do Żytomierza, do sztabu III korpusu armii rosyjskiej. W listopadzie 1861, myśląc już niewątpliwie o przystąpieniu do ruchu narodowowyzwoleńczego, wziął dymisję w stopniu podpułkownika. Według jednej z relacji, na odchodnym dostał gros orderów, a cała ceremonia pożegnalna miała bardzo uroczystą oprawę.

Konspiracja Po wystąpieniu z wojska carskiego Różycki prowadził podwójne życie: oficjalnie pracował zarobkowo przy pracach mierniczych, nieformalnie zaś związał się z komitetem organizacji czerwonych w Kijowie. We wrześniu roku 1862 odwiedził go Stefan Bobrowski, pragnący scalić „Organizację” w Kongresówce z ruchem ukraińskim. W tych okolicznościach Różycki podporządkował Komitet Prowincjonalny Rusi warszawskiemu Komitetowi Centralnemu Narodowemu (KCN) i stanął na jego czele. Pierwszy skład Komitetu Prowincjonalnego nie jest jasny, aczkolwiek na pewno znajdowali się w nim obok Różyckiego dr Izydor Kopernicki i Aleksander Jabłonowski. Warto przy okazji dodać, że kierownictwo ruchu nie było przywiązane do jednego miejsca – przebywało rotacyjnie w Żytomierzu, Kijowie i Kamieńcu Podolskim, a więc w kluczowych miastach składowych części Rusi: Wołynia, Ukrainy i Podola.