Pozostali górnicy zginęli w innych miejscach – jeden z nich zmarł jakiś czas po ugaszeniu pożaru (zwłoki znaleziono dopiero po kilku dniach, ale podczas sekcji określono przybliżoną godzinę zgonu).

Śledztwo Śledztwo wykazało poniższe przyczyny, które doprowadziły do takiego przebiegu katastrofy: skierowanie do pracy na określonych stanowiskach osób, które nie mogły tam pracować: spawacz, który zaprószył ogień był osobą z lekkim upośledzeniem umysłowym – z tego powodu nie mógł pełnić funkcji spawacza, ani zostać dopuszczony do pracy pod ziemią; sztygarem zmianowym był górnik, który nie mógł być sztygarem, ponieważ wcześniej nie zdał egzaminów sztygarskich (szczególnie w zakresie bezpieczeństwa pracy); niewłaściwa organizacja pracy kopalni i stan wyposażenia: tamy oddzielające drogi ucieczkowe były nieszczelne (dlatego 90 górników znalazło się w zadymionym chodniku); część górników nie została właściwie przeszkolona i nie wiedziała dokąd ma uciekać w razie pożaru (ofiary znajdowano w różnych miejscach), jak również nie umiała obsługiwać pochłaniaczy tlenku węgla; zbyt krótki był czas działania pochłaniaczy tlenku węgla, w jakie wyposażeni byli górnicy; dozwolone było palenie papierosów pod ziemią; określone postępowanie niektórych osób: spawacz nie przestrzegał przepisów bezpieczeństwa – przed cięciem szyny powinien