(często wzajemnie sprzeczne), których na dodatek nigdzie nie notowano (nie wiadomo było, kto wydał dany rozkaz) – dopiero później dowodzenie akcją przejęło kierownictwo stacji ratownictwa górniczego; nieustalona osoba wydała górnikom w zadymionym chodniku polecenie czekania na ratowników; niewłaściwie postępowano po ugaszeniu pożaru – dowódcy ratowników chcieli wpierw dokładnie przeszukać wszystkie zakamarki kopalni, aby odnaleźć górników, którzy przeżyli pożar, ale dyrekcja kopalni (i jej władze zwierzchnie) kazały ratownikom w pierwszym rzędzie usuwać skutki pożaru, aby jak najszybciej można było wznowić normalne wydobycie. W rezultacie jeden górnik, który ukrył się w nieużywanym przodku przeżył pożar i zmarł jakiś czas po jego ugaszeniu, a jego zwłoki odnaleziono dopiero po 3 dniach.

Zobacz też Katastrofy górnicze w Polsce

Linki zewnętrzne

Kategoria:1958 w Polsce Kategoria:Historia Zabrza Makoszowy Kategoria:Katastrofy w 1958 Makoszowy