zwraca jednak uwagę na słodkowodne siedlisko potwora. Dlatego przywołuje raczej piastres czy avancs z Wysp Brytyjskich. W rzeczywistości jadowite węże morskie istnieją, jednakże zamieszkują gorące wody Oceanu Indyjskiego, a nie greckie wybrzeża Morza Śródziemnego. Mają tylko jedną głowę i rzadko przekraczają długością 2 m. Nie odnotowano osobników przekraczających 3 m długości. Ich jad zawiera neurotoksyny. Chińczycy i Japończycy stosują świeżą lub wysuszoną żółć tych gadów jako afrodyzjak, podając ją w kawie lub winie.
Liczby głów 8-9 i 50 kojarzą się również ze świętą mątwą, jedną z postaci przyjmowanych przez Tetydę. Głowonóg ten cechował się ośmioma wężowatymi mackami, a czciło go kolegium pięćdziesięciu kapłanek. Każda z macek kończyć się miała osobną głową, do tego dochodziła głowa główna. Dziewięć głów miałoby związek z boginią księżyca.
Sylwetkę Hydry określa się również jako psią. Robert Graves zauważa w tym podobieństwo do Skylli, innego potwora z mitologii greckiej. Skylla była jednak również potworem morskim. Przywodzi w tym miejscu również siedmiogłową bestię babilońską pokonaną przez Gilgamesza.