Udzielił mu ich kardynał August Hlond, arcybiskup metropolita gnieźnieński i poznański, któremu asystowali biskup Wincenty Tymieniecki, biskup diecezjalny łódzki, i Stanisław Adamski, biskup diecezjalny katowicki w kościele parafialnym św. Barbary w Chorzowie, w której sprawował dotychczas funkcję proboszcza. Wierni parafii św. Barbary ufundowali tablicę w związku z odejściem biskupa, która zawisła w zakrystii kościoła. Kardynał August Hlond (także syn Ziemi Śląskiej) był jego przewodnikiem i opiekunem, a także protektorem. W 1933 roku otrzymał także honorowe obywatelstwo Królewskiej Huty.

9 kwietnia 1933 odbył ingres do katedry polowej w Warszawie. Po objęciu stanowiska biskupa polowego gen. Gawlina zachował struktury Kurii. Pozostały dwa wydziały: organizacyjno-administracyjny i oświatowo-wychowawczy oraz referat greckokatolicki. Kurii podlegały: Dziekanat Generalny, dziekani Okręgów Korpusów, starsi kapelani, kapelanii oraz proboszcze. W tym czasie w Kurii było 128 księży. Gawlina wprowadzał w Kurii reformy. Jeździł po najodleglejszych jednostkach i poligonach. Nazywano go „biskupem-wędrowcem”. W kontaktach z żołnierzami i kadrą przyjął postawę otwartą. Starał się pomóc ludziom. Kapłanom stawiał wysokie wymagania, co nie czyniło go wśród duchowieństwa Kurii Polowej zbyt popularnym.