Pierwsze dwa pojedynki na zasadach pancrace wygrał przez nokaut, w tym pierwszy przez ciężki nokaut, trafiając rywala tak mocno nasadą dłoni, że po walce znoszono go na noszach i dwa dni spędził w szpitalu. Kolejną walkę przegrał z Masakatsu Funakim, który poddał mającego nikłe pojęcie o walce w parterze Ruttena. Po tym starciu postanowił skupić się nad szlifowaniem umiejętności parterowych pod okiem swojego byłego rywala Funakiego. Treningi opłaciły się i w kolejnym starciu (6 lipca 1994) z zawodnikiem specjalizującym się w walce w parterze Minoru Suzukim wyszedł zwycięsko, nokautując rywala ciosem kolanem w wątrobę. 20 dni później zmierzył się z przyszłym mistrzem UFC Kenem Shamrockiem. Rutten przegrał ten pojedynek przez duszenie po 16 minutach walki.
Pod koniec roku w grudniu zmierzył się z drugim z braci Shamrock – Frankiem, na wielkim turnieju Pancrace mającym wyłonić pierwszego Króla (mistrza) Pancrace, ostatecznie przegrywając z nim na punkty. Cały turniej wygrał Ken Shamrock, a Rutten musiał odbudować swoją pozycję w organizacji. Okazja szybko się nadarzyła – został zestawiony z finalistą grudniowego turnieju Manabu Yamadą. Walka miała miejsce 26 stycznia 1995. Rutten pokonał o wiele bardziej doświadczonego rywala przez TKO ciosami nasadą dłoni w 1 minucie i 5 sekundzie starcia.