W nocy podczas kolejnego szturmu strażnicy zdołali ewakuować 9 zakładników kosztem jednego rannego; zbuntowani więźniowie zajęli stanowisko na poddaszu, gdzie strażnicy nie mogli ich ostrzeliwać. Następnego dnia żołnierze (w większości weterani wojny na Pacyfiku) otrzymali zgodę na ograniczony udział w działaniach. Marines weszli na dach, zaczęli wybijać otwory i wrzucać granaty, co zmusiło więźniów do ucieczki do zamkniętego korytarza. Przeszkoleni strażnicy ogniem uniemożliwiali więźniom wydostanie się z korytarza. Decydujący szturm został odłożony na 4 maja rano (w nocy strażnicy zostali dodatkowo przeszkoleni przez marines). Strażnicy zaczęli ogniem i granatami wypierać więźniów z kolejnych pomieszczeń. 3 buntownicy zorientowawszy się, że nie mają drogi ucieczki, poddali się. 2 pozostałych więźniów (którzy chcieli zabić strażników) zostało skazanych na śmierć (wyroki wykonano w 1948 r.).