Z zeznań Kozaków Naczelnik poznał plany Denisowa i postanowił ominąć Skalbmierz i siły rosyjskie przez Radziemice i Przemęczany, a potem Kaczowice i Smoniowice w rejon Dziemierzyc w majątku racławickim.
Tormasow po porannej potyczce przesłał Denisowowi raport wraz z jeńcem i zmienił kierunek marszu na Lelowice –Wrocimowice próbując zablokować powstańców, mając świadomość, że oddala się od sił Denisowa. Wojska Tormasowa próbowały wciągnąć Kościuszkę do bitwy – pomiędzy 10 a 11 rano doszło do starcia kawalerii pomiędzy Lelowicami i Wrocimowicami. Kościuszko zajął wzniesienie dziemierzyckie, w tym czasie Tormasow obsadził Wzgórza Kościejowskie wznoszące się stromo na 40–60 metrów na Ścieklcem z dworkiem Janowiczki u stóp. Pozycja Tormasowa była trudna do zdobycia i Kościuszko miał 2 drogi na jej obejście – przez las w kierunku na północny wschód na Marchocice, gdzie problemem byłoby przemieszczanie artylerii, oraz lessowym wąwozem na wschód do drogi na Wrocimowice – Janowiczki-Racławice.