Dnia 19 lipca Francuzi przystąpili do kopania dwóch aproszy, a gdy wyłom osiągnął wielkość ponad dwudziestu metrów, po południu ruszyło 3000 dragonów z faszyną w celu wypełnienia fosy. Następnego dnia Francuzi mogli przystąpić do szturmu.
Spieszący się Tallard powinien uderzyć 20 lipca. Jednak on postanowił bombardować dzień dłużej, by poszerzyć wyłom, a jednocześnie przybliżyć podkopy. Miało to ułatwić szturm, dzięki czemu straty miały być minimalne. Nocą na 21 lipca Francuzi rozpoczęli także bombardowanie pociskami zapalającymi, wykorzystując do tego moździerze. Kobiety i dzieci w mieście uformowały ogniowy patrol, który zdołał ugasić większość wznieconych pożarów, zapobiegając dzięki temu większym zniszczeniom.
Dzień 21 lipca okazał się dla armii Tallarda fatalny, gdyż na francuskie roboty ziemne spadła potężna ulewa. Aprosze zostały wypełnione wodą i cały dotychczasowy wysiłek poszedł na marne. Francuzi doszli do wniosku, że odbudowa okopów zajmie im 5 dni, na co już nie mogli sobie pozwolić. Tallard nie miał wyboru i musiał porzucić oblężenie. Oficjalnie oblężenie zakończono 22 lipca o godzinie 6:00.