Można było oczywiście spróbować ataku z marszu za pomocą drabin, bez robienia wyłomu, ale to spowodowałoby nieproporcjonalnie duże straty.
Oblężenie Rankiem 16 lipca marszałek Kamil Tallard rozkazał generałowi markizowi d'Hautefort by z 10 000 żołnierzy ruszył naprzód i rozpoczął oblężenie Villingen. D'Hautefort nie marnował ani chwili i ruszył natychmiast na Villingen, zakładając obóz w Engelhardt (1 km od twierdzy) i późnym wieczorem przystąpił do robót ziemnych. Nocą nadeszły działa oblężnicze,
Rano 17 lipca o godzinie 8:00 francuskie baterie otworzyły ogień. Wkrótce udało się dokonać znacznych uszkodzeń murów, ponadto zaczął się palić klasztor Franciszkanów. Obrońcy próbowali załatać wyłom wszelkiego typu materiałami. Wkrótce nadciągnęła reszta armii Tallarda.
Dnia 18 lipca poczyniono dalsze postępy przy tworzeniu wyłomu w murze. Klasztor franciszkanów został całkowite zniszczony. Obrońcy za to zabili tego dnia 3 oficerów francuskiej artylerii, 12 kanonierów i pewną ilość innych żołnierzy. Roboty ziemne posuwały się naprzód, niemal docierając do punktu, z którego końcowa zygzakowata linia będzie mogła być kopana w kierunku murów.