Przed i za murem były rowy, a dla ochrony przed atakiem stały niskie wieże z bardzo grubymi ścianami, z których obrońcy mogli strzelać wzdłuż ścian na atakujące oddziały. Dodatkowo twierdza miała 4 wysokie wieże w starych murach miejskich, z których szczytów można było prowadzić ogień działowy. Garnizon twierdzy składał się z 200 żołnierzy i wzmocniony został przez 250 nowo przybyłych. Wspomagało ich 500 milicji (350 mieszczan i 150 wieśniaków), co łącznie tworzyło liczbę 950 obrońców. Oprócz broni osobistej dysponowali oni 50 działami różnego typu i przeznaczenia. Całym garnizonem dowodził pułkownik von Wilstorff. By zdobyć jakąkolwiek twierdzę trzeba było zrobić wyłom za pomocą artylerii, a następnie wykonać szturm. Nowoczesna fortyfikacja wymagałaby długiego i zmasowanego ognia potężnej artylerii, tutaj wystarczyło kilka oblężniczych dział, które Tallard wziął z Breisach. Trzeba było zająć pozycję, z której można by prowadzić bezpiecznie ogień działowy oraz wykonać odpowiednie roboty ziemne, by bezpiecznie podejść jak najbliżej umocnień twierdzy. Im mniejsza odległość między okopami a wyłomem, tym krótszy szturm, a co za tym idzie – mniejsze straty w ludziach.