Podczas przemówienia dla dowódców okręgów wojskowych i komendantów szkół wygłoszonego w Jägerhöhe 21 września 1944 Reichsführer-SS Heinrich Himmler wspominał, że na wieść o wybuchu powstania udał się natychmiast do Hitlera, któremu oświadczył:
Hitler, który wciąż nie doszedł do siebie po niedawnym zamachu na swoje życie, zadanie odzyskania kontroli nad Warszawą postanowił powierzyć nie generałom Wehrmachtu – do których niemal całkowicie stracił zaufanie – lecz Himmlerowi. Prawdopodobnie liczył przy tym, że poprzez szybkie i brutalne stłumienie powstania wyśle jednoznaczny sygnał swoim wrogom i wahającym się sojusznikom, iż nie stracił kontroli nad biegiem wydarzeń. Ponadto podobnie jak Himmler wierzył, że poprzez zniszczenie polskiej stolicy zabezpieczy „rasową przyszłość Niemiec”.
Oddziałom skierowanym do Warszawy rozkazano zniszczyć miasto i wymordować wszystkich jego mieszkańców. Zgodnie z relacją SS-Obergruppenführera Ericha von dem Bach-Zelewskiego treść rozkazu przedstawiała się następująco: „każdego mieszkańca należy zabić, nie wolno brać żadnych jeńców. Warszawa ma być zrównana z ziemią i w ten sposób ma być stworzony zastraszający przykład dla całej Europy”.