Gdy posłowie Moskwy zażądali wyjaśnień pogłosek o rzekomym nowym Samozwańcu – kandydacie do tronu carskiego na polskim dworze, Władysław IV w geście dobrej woli nakazał (1644) przekazanie pogranicznego miasta Rosjanom.

Sprzeciwił się temu Sejm Rzeczypospolitej (1645)Rozpocząwszy obrady 13 lutego "Sejm został 27 marca zerwany przez opór posłów ziemskich, nie chcących do niczego przystąpić, dopóki by cło, na eksport i import nałożone, nie zostało zniesione, a Trubeck, który król wbrew traktatom polanowskim, zeszłego roku Moskwie oddać obiecał, napowrót Rzepltej przyznany nie został. Ponieważ zaś Moskwa w razie niewydania Trubecka groziła wojną, a król jej pomocy przeciwko Tatarom potrzebował, przeto nie wiele dbał o zerwanie sejmu, a nawet kontent był z tego, gdyż więcej zyskał, niż gdyby sejm był doszedł, bo i dwa starostwa wakujące wraz z dochodami do przyszłego sejmu zatrzymał i dochód z piławieckiego portu w prolongację poszedł. Nie zwracał więc uwagi na hałasy i pogróżki w Izbie poselskiej, ale zebrawszy zaufanych senatorów na naradę, postanowił bez pozwolenia Sejmu prowadzić wojnę z Tatarami." Ludwik Kubala Jerzy Ossoliński wyd. 2 poprawione i uzupełnione przez autora. Warszawa: Ossolineum, 1924, s. 177., a załoga, mieszczanie i biskup smoleński Piotr Parczewski rozpoczęli przygotowania do obrony przed Rosjanami.