Na widzeniu dostrzega Martę, o której marnym losie jest przekonana aż do momentu incydentu na transatlantyku.

Wariant II: W tym miejscu monolog Lizy urywa się, a ona sama opowiada sobie prywatną, bardziej wiarygodną wersję wydarzeń. W kolejnej retrospekcji Liza opisuje Martę jako osobę, która drwiła z niej. Urażona w swej dumie wdaje się z więźniarką w psychologiczny pojedynek. W międzyczasie kamera oczyma Lizy śledzi żmudny proces masowego uśmiercania ludzi w komorach gazowych za pomocą Cyklonu B. Mając świadomość, że Marta w niedalekiej przyszłości zginie, Liza próbuje złamać więźniarkę. Dowiaduje się, że Tadeusz przebywa w obozowej pracowni artystycznej. Podaje jej liścik ze słowem „Tadeusz”, jednak w tym momencie Marta dostrzega więźnia, który podczas próby ucieczki zostaje rozszarpany przez psa. Gdy podczas musztry Marta dostrzega swoją przyjaciółkę z obozu Annę, obnażoną i wystawioną na widok publiczny w ramach kary za prostytucję obozową, pozdrawia ją. Gest Marty zastanawia Lizę.