Siły amerykańskie odparły też atak centralnego i północnego zgrupowania okrętów podczas zwarcia zwanego bitwą w zatoce Leyte.
Po zakończeniu starcia, do 29 października, „Maryland” patrolował południowe podejścia do cieśniny Surigao. 16 listopada, po pobraniu zapasów w Manus na wyspach Admiralicji, podjął ponownie zadania patrolowe. W tym czasie japońskie ataki lotnicze nadal stanowiły poważne zagrożenie. Podczas rajdu 17 listopada działa TG 77.2 zestrzeliły 11 atakujących samolotów. Dwa dni później, krótko po świcie, zdeterminowany pilot kamikaze zanurkował z chmur i rozbił się pomiędzy dwiema przednimi wieżami artyleryjskimi pancernika. 31 marynarzy zginęło w eksplozji i późniejszym pożarze. 29 listopada okręt ponownie został uszkodzony przez atak samobójczy, ale jednostka pozostawała na patrolu do 2 grudnia. „Maryland” dotarł do Pearl Harbor 18 grudnia i podczas następnych dwóch miesięcy stoczniowcy naprawili i zmodernizowali okręt zwany „Fighting Mary”.