Równocześnie jeden z marynarzy w przedziale 2 (zginął w wypadku) przymknął właz, aby do przedziału nie napływało mroźne powietrze z kiosku. W rezultacie w baterii akumulatorów pod przedziałem drugim zaczął gromadzić się wodór, który z powietrzem stworzył mieszaninę wybuchową, która eksplodowała prawdopodobnie od iskry na jakimś wyłączniku. Ustalono, że marynarze w przedziale drugim przeżyli wybuch, ale nie mogli opuścić przedziału, ponieważ wybrzuszony pokład uniemożliwił otwarcie włazów (włazy z obu stron otwierały się do wnętrza przedziału drugiego). Równocześnie w przedziale drugim wybuchł pożar. Możliwe było jego ugaszenie w początkowej fazie i uratowanie marynarzy, gdyby nie zablokowane włazy. Na okręcie nie było palników acetylenowych, którymi można by było odciąć pokrywy włazów od zawiasów. Możliwe było tylko odkręcenie śrub mocujących pokrywy do zawiasów, ale wyłącznie od strony przedziału drugiego i tylko kluczem nasadowym, którego nie było w tym przedziale.
Źródło i licencja
Fragment artykułu Wikipedia — ORP Sęp (1938) · historia autorów.
Tekst: CC BY-SA 4.0. Wydzielono fragment z dłuższego artykułu.