Podczas dużych konferencji lub spotkań może się zdarzyć, że tłumacze nie reprezentują wszystkich wymaganych kombinacji językowych, co ma miejsce wtedy, gdy na przykład trzeba przetłumaczyć wystąpienie Norwega, a tłumacz polski zna język angielski, lecz nie norweski. Wówczas stosuje się tzw. , czyli tłumaczenie pośrednie poprzez inny język obcy. Tzw. , czyli tłumacz z kabiny angielskiej znający język norweski lub tłumacz norweski mający prawo do tzw. retouru (prawo do tłumaczenia z języka ojczystego A na aktywny język obcy B), przekłada komunikat na język angielski. Polski tłumacz dokonuje wówczas tłumaczenia symultanicznego, uznając przekład kolegi za komunikat wyjściowy. Technika ta jest stosowana z dwóch powodów: po pierwsze umożliwia przeprowadzenie konferencji przy ograniczonej liczbie kombinacji językowych, a po drugie pozwala zaoszczędzić środki finansowe potrzebne na dodatkowego tłumacza. Wady tej techniki to większe niż zwykle ryzyko popełnienia pomyłki oraz odczuwalna różnica czasowa między wystąpieniem mówcy a momentem, w którym tłumaczenie usłyszy odbiorca. Może to być irytujące, gdy podczas wystąpienia mówca coś prezentuje lub pokazuje.
Źródło i licencja
Fragment artykułu Wikipedia — Tłumaczenie ustne · historia autorów.
Tekst: CC BY-SA 4.0. Wydzielono fragment z dłuższego artykułu.