Urszula Kowalczuk analizuje podejście Łęckiej do Wokulskiego, pisząc, że Izabela Łęcka usiłuje oswoić odmienność Wokulskiego za pomocą etykiet społecznych. Postrzega go kolejno jako dorobkiewicza, parweniusza, kupca i potencjalnego adoratora, dopasowując ocenę bohatera do własnych oczekiwań oraz hierarchii arystokratycznej. Gdy nie potrafi go jednoznacznie sklasyfikować, reaguje lękiem i poczuciem naruszenia ustalonego porządku. Stosunek Izabeli do Wokulskiego nie prowadzi do rzeczywistego uznania jego indywidualności. Akceptuje ona go jedynie w zakresie, w jakim daje się wpisać w rolę wyznaczoną przez jej środowisko i własne potrzeby. Pozorne zbliżenie bohaterów opiera się więc na rozbieżnych przekonaniach o miłości, pozycji społecznej i zakresie wolności jednostki.

Agata Janke pisząc o związku Izabeli i Wokulskiego zauważa, że pojawienie się Wokulskiego narusza ustabilizowany, konwencjonalny świat Izabeli. Bohaterka postrzega Wokulskiego początkowo jako człowieka obcego jej środowisku. W odpowiedzi utrzymuje dystans, odwołuje się do różnic społecznych i wykorzystuje salonowe konwencje jako bariery chroniące ją przed niepożądanym zaangażowaniem. Izabela nie pozostaje całkowicie biernym przedmiotem uczuć Wokulskiego.