Po załatwieniu spraw w Mediolanie, Karol ruszył na Neapol. Droga wypadła mu przez Toskanię, gdzie zamierzał zostawić część wojsk dla zabezpieczenia swych linii zaopatrzenia z Mediolanem. Piotr wolał pozostać neutralnym, jednak Karol nie chciał tego zaakceptować, mając zamiar podbić również Toskanię. Piotr postanowił stawić mu zbrojny opór, ale nie uzyskał poparcia florenckich elit, będących naonczas pod wpływem fanatycznego dominikanina SavonaroliM.J. Unger, s.429.; nawet jego własny kuzyn odciął się od niego i przeszedł na stronę Karola.
Wraz ze zbliżaniem się armii francuskiej do Florencji opór Piotra słabł, aż w końcu skapitulował, oddał najważniejsze fortece Toskanii najezdniczej armii, a następnie Karolowi wszystko, czego żądał. Jego słabość i brak umiejętnego negocjowania lepszych warunków, wywołały gwałtowny wybuch gniewu Florentyjczyków; w rezultacie rodzina Medyceuszy uciekła z miasta. Ich rodowy pałac został złupiony, a we Florencji przywrócono ustrój republikański. Rodzina Medyceuszy miała powrócić do władzy dopiero w roku 1512M.J. Unger, ss.440-441..