jedyny akompaniament stanowiła dla nich wypożyczona od pastora stara gitara akustyczna, na której przygrywał Tosh. W ten sposób do końca 1963 roku cała szóstka nastolatków stworzyła zgrany zespół, początkowo nazwany The Teenagers, później The Wailing Rudeboys, The Wailing Wailers i ostatecznie – The Wailers.

Tymczasem wkrótce po uzyskaniu przez Jamajkę niepodległości w sierpniu 1962 roku, jeden z najważniejszych producentów muzycznych na wyspie, Clement „Sir Coxsone” Dodd, otworzył swoje własne studio nagraniowe, znane odtąd jako Studio One. Dzięki bliskiej znajomości Marleya z grającym dla Sir Coxsone’a perkusistą Alvinem „Seeco” Pattersonem, Wailersom udało się umówić na przesłuchanie u Dodda. Odbyło się ono w grudniu 1963 roku, tuż przed świętami Bożego Narodzenia, w świeżo wykończonym pomieszczeniu studyjnym przy Brentford Road 13Według niektórych źródeł (m.in. D. Moskovitz: The Words and Music of Bob Marley) przesłuchanie to miało miejsce w sierpniu 1963 roku.. Grupa zaprezentowała Sir Coxsone’owi swój dotychczasowy repertuar, z którego najbardziej przypadł producentowi do gustu utwór „Simmer Down”, będący przestrogą dla młodocianych chuliganów z getta (tzw. rudeboys).