Z 12 czerwca 1912 pochodzi inny artykuł z Gloucester Times, pt. Widziano węża morskiego niedaleko Thatchers, w którym opisywana jest historia obserwacji węża morskiego przez załogę statku „Flora”, dowodzonego przez kapitana George Brooksa. Marynarze mieli widzieć tylko część cielska potwora, długą na ok. 7,5 metra.
Z XIX wieku pochodzi bardzo wiele relacji z rzekomych spotkań z wężem z Gloucester. Przykładowo w 1817 pojawiło się 18 doniesień o rzekomych obserwacjach, w 1839 – 12, w 1875 – 9, a w 1886 – 13. W ciągu stu lat naliczono ok. 190 relacji. W XX wieku stały się one wyraźnie rzadsze – 56, większość z nich miała miejsce przed 1950.
Jedna z ostatnich relacji pochodzi z 4 maja 1997, kiedy to dwóch rybaków, Charles Bungay i C. Clarke łowiło ryby w zatoce Fortune Bay, położonej na południowym wybrzeżu Nowej Fundlandii. W pewnym momencie ujrzeli oni coś, co wzięli za torby z odpadkami, unoszące się na powierzchni wody. Zdecydowali się wciągnąć je na pokład, gdy nagle zobaczyli, że było to żywe zwierzę, które uniosło głowę i patrzyło się na obu mężczyzn. Długość szyi rzekomego zwierzęcia ocenili na prawie dwa metry. Głowa przypominała im końską. Zgodnie z relacją obu rybaków, stworzenie spojrzało na nich i zanurzyło się pod wodę.