Caleba złapano i Betty dyskretnie – za pomocą palca – kazała mu milczeć. Caleb został sprowadzony do domu, a po wizycie Curtisa Monroe gospodynie zaczęły być bardzo podejrzliwe. Betty zaczęła się ich bać. Podeszła do Bree i powiedziała, że jej wróci do Chicago, do chorej matki. Betty wieczorem podwiozła Bree do odmu a gdy ta wyrzuciła jej, że trzymaja tajemnicę i co o niej wiedzą jak dotychczas, kazała Edie przyspieszyć procedurę sprzedaży domu.

Kobieta była wściekła, gdy Matthew wykleił gazetami okna pokoju na piętrze domu i kazał przenieść się tam Calebowi. Nakrzyczał na nią i postawił na swoim. Spoliczkowała go jednak na oczach Bree i Danielle Van De Kamp, gdy jej matka przyprowadziła go do niej z wyjaśnieniem. Bree, na rozpaczliwą i pełną łez prośbę córki, chciała przekonać sąsiadkę żeby nie rozdzielano zakochanych. Applewhite powiedziała jasno, że jeśli będą wzajemnie pilnować dzieci to nic się nie stanie. Bree poszła do domu a wieczorem przyszła do Bree, gdyż dowiedziała się poprzez Danielle i od Matthew, że Andrew Van De Kamp przyczynił się do potrącenia matki Carlosa Solis. Bree skłamała przyjaciółkom, że Betty świetnie gra w pokera i dlatego ją zaprosiła.