Kobold w literaturze W wierszu „Długom błądził i szukał” Konstanty Ildefons Gałczyński nazywa swoją żonę „małym słodkim koboldem”. W cyklu „Gwiazda Wenus, Gwiazda Lucyfera” Witolda Jabłońskiego król Władysław Łokietek nazywany jest często przez narratora „koboldem”. W książce Smoczy Jeździec Cornelii Funke kobold jest istotą pośrednią między kotem a człowiekiem – ma koci pyszczek, ale chodzi na dwóch nogach, lubi przebywać w towarzystwie smoków, jest opryskliwy i samolubny. Pod koniec książki pojawia się kobold z dwiema parami rąk. W książce Neila Gaimana „Amerykańscy Bogowie” jeden z mieszkańców Lakeside o nazwisku Hinzelmann, okazuje się być koboldem. Opiekuje się on miastem, czyniąc je najspokojniejszą i najbezpieczniejszą mieściną w Stanach, za cenę życia jednego dziecka każdej zimy. W książce Andrzeja Sapkowskiego "Boży Bojownicy" koboldy, zwane też waldszratami, watahą zaatakowały Reinmara z Bielawy i próbowały go zabić. Opisane są jako niewielkie, z dala przypominające dzieci stwory, kudłate, z psimi głowami i łapami sięgającymi ziemi. Poruszają się w podskokach na krzywych i krótkich nogach, skrzecząc przy tym głośno.

Przypisy

Bibliografia

Kategoria:Istoty i stworzenia folklorystyczne Kategoria:Kultura w Niemczech Kategoria:Duchy miejsca