Ten sposób walki uległ zmianie pod wpływem porażek doznawanych w bitwach z jazdą polską, szczególnie husarią, stosującą taktykę impetycznej szarży przeprowadzanej galopem i cwałem. W latach dwudziestych XVII w. Gustaw Adolf dokonał w armii szwedzkiej zmiany taktyki walki kawalerii na bardziej dynamiczną, co było jednym z powodów zwycięstw szwedzkich w wojnie trzydziestoletniej. Za jego przykładem poszli dowódcy innych armii zachodnioeuropejskich.

Skuteczny sposób współdziałania rajtarskiego karakolu z husarską szarżą zastosowali Polacy w bitwie pod Gniewem w 1626 r. Atak husarii na piechotę szwedzką (po kilku niepowodzeniach) powiódł się, gdy został połączony z wykonanym jednocześnie przez rajtarów Mikołaja Abrahamowicza swego rodzaju karakolem. Dla jego przeprowadzenia polski dowódca, prowadzący swych rajtarów w drugim rzucie, wykorzystał przerwę w ugrupowaniu husarii. Galopem zrównał się z husarią (jeszcze nierozpędzoną), wykonał pojedynczy napad ogniowy na piechotę (po krótkim zwrocie w prawo), po czym ponownie korzystając z przerwy między husarzami ukrył się za nimi. Ponieważ piechota oczekiwała z otwarciem ognia na uderzenie husarii, nie przeciwdziałała akcji rajtarów.