Przebywając w Meksyku (1981–1982) nadal zajmował się sprawami radzieckimi. Prowadził agenta bułgarskiego wywiadu, współpracującego z CIA. Przedsięwzięcie zakończyło się pełnym sukcesem. W 1982 roku centrala CIA rozważała wysłanie Amesa jako szefa do jednej z placówek CIA w krajach latynoskich. Pod koniec 1982 roku Ames poznał Marie del Rosario, pełniącą obowiązki attaché kulturalnego kolumbijskiej ambasady w Meksyku. W owym czasie Rosario pracowała jako płatny informator dla CIA. Podczas pobytu na placówce w Meksyku Ames spowodował wypadek drogowy po pijanemu. W raporcie policji meksykańskiej napisano, że: Ames był tak pijany, że nie potrafił rozmawiać z policjantami, którzy przyjechali na miejsce wypadku. Jego przełożony w ambasadzie wysłał prośbę do centrali w Langley o skierowanie Amesa po przyjeździe na odwyk alkoholowy.