Henryk wcześniej buntował się przeciw bratu, ale później się z nim pogodził i został jego doradcą. Ludolf poczuł się przez niego zagrożony. Święta Bożego Narodzenia w 951 spędził zgodnie z królewskim ceremoniałem w Kaiserpfalz Saalfeld, miejscu gdzie zaczęła się ostatnia rebelia Henryka. Posunięcie to miało wyraźnie charakter prowokacji i żądania uznania jego pozycji jako współwładcy. Ludolfa wsparł jego szwagier Konrad Czerwony. Żywił on urazę do Ottona I za odrzucenie traktatu, który zawarł w jego imieniu. Król podjął tę decyzję pod wpływem rady brata Henryka. Istotnym czynnikiem wpływającym na decyzję Ludolfa o rozpoczęciu buntu było małżeństwo ojca z Adelajdą Burgundzką. Obawiał się on, że potomstwo z tego związku będzie dziedziczyć koronę po Ottonie I.

Powstanie wybuchło jesienią 952 Na Wielkanoc 952 Ludolf i Konrad prowadzili w Moguncji rozmowy z Ottonem I. Uzgodniono wówczas, że Henryk zostanie uwięziony, gdy przybędzie na święta. Wkrótce jednak Otto I pod wpływem książąt wypowiedział w Dortmundzie umowę i przez 2 miesiące oblegał Ludolfa i Konrada w Moguncji. Do buntu przystąpiła Bawaria, gdzie rządy Henryka nie cieszyły się popularnością. Spowodowało to ponowne podjęcie rozmów, w których Ludolf i Konrad podkreślali, że nie występują przeciw Henrykowi, ale przeciw wpływom Henryka.