Praktycznie cała Francja na północ od Loary (a wraz z nią mosty na tej rzece) znalazła się pod okupacją angielską przed końcem 1428 roku. W październiku hrabia Salisbury uderzył wprost na Orlean, jedyne miasto, które osłaniało południe Francji. Most w Orleanie został zniszczony pod koniec oblężenia i tym samym Francuzi stracili kontrolę nad wszystkimi przeprawami przez rzekę.

Cztery niewielkie starcia po zdjęciu oblężenia Orleanu - pod Jargeau, Meung-sur-Loire, Beaugency i Patay - doprowadziły do odzyskania kontroli nad ww. przeprawami i pokazały, że francuskie wojska odzyskały wolę walki. Nowe zaciągi oraz dostawy zaopatrzenia przyczyniły się do gotowości tych wojsk do późniejszych uderzeń na Reims i Paryż. Podczas tej krótkiej kampanii Francuzi zabili lub wzięli do niewoli większość czołowych angielskich dowódców i (co ważniejsze) zdziesiątkowali szeregi świetnie wyszkolonych angielskich łuczników.

Po zwycięskim zdjęciu oblężenia Orleanu do armii francuskiej napłynęło wielu ochotników. W trakcie uderzenia na Beaugency zjawił się ochotnik, który całe dowództwo wprawił w zakłopotanie. Konetabl Artur de Richemont, który przed dwoma laty popadł w niełaskę u dworu, pojawił się na czele 1 000 zbrojnych i zaoferował swą pomoc.