Zarówno męskie, jak i żeńskie wersje strzyg mogły wracać do swoich żyjących członków rodziny, do swoich domostw i nocami wykonywać swoje dawne obowiązki. Wpływało to na stan rodziny – ich niewyspanie, osłabienie, bladość itd. zrzucano właśnie na działalność strzyg. Strzygonie mogły też psuć świece w kościele.

Metody ochrony Sposobem na zapobiegnięcie przeistoczeniu się człowieka w strzygę było pochowanie go twarzą do dołu, z przepaską na oczach itp.

Podobnie jak inne stwory tego typu, strzygę już napotkaną należało trwale unieruchomić lub powstrzymać przed działaniem poprzezː

spalenie lub powbijanie gwoździ albo pali, kołka osikowego itp. w różne części ciała zmarłej osoby włożenie krzemienia do ust po ekshumacji zabicie w kościelny dzwon (strzygoń zamieniał się w smołę) wymierzenie policzka strzygoniowi lewą ręką pochowanie poza wsią, nocą, przywalając wielkim kamieniem rozsypanie na krzyż maku w każdym kącie domu ekshumację w obecności księdza i ponowne pogrzebanie po odbyciu dodatkowych rytuałów (np. włożenie pod język kartki z napisem Jezus) włożenie do trumny drobnych przedmiotów, by strzygoń zajął się ich liczeniem.