w 1862 roku angielski powieściopisarz Charles Dickens (1812–1870) skomentował deszcze ryb i żab raportowane w Indiach i w Walii, dając wiarę przekazom świadków.
W 1861 roku francuski przyrodnik Francis de Castelnau (1802–1880) opisał deszcz ryb jaki spadł w Singapurze – de Castelanu zbadał ryby, które określił jako Clarias batrachus. Przyczyn zjawiska upatrywał w działaniu tornada.
W kilku przypadkach zaobserwowano deszcz zamarzniętych ryb, które roztrzaskiwały się po upadku na zimię. Odnotowano również zamarznięte małe ryby lub żaby wewnątrz większych bryłek gradu. W 1894 roku w Vicksburgu spadł, uwięziony w bryle gradu mały żółw norowy, w 1896 roku w niemieckim Essen bryła gradu zawierała karasia.
W 1923 i 1924 roku w Szwecji odnotowano deszcze robaków w Halmstad, Uppsali i Sztokholmie. Pierwszy deszcz został wyśmiany przez zoologów, dla kolejnych nie mogli znaleźć wytłumaczenia.