Współcześnie zjawisko deszczu zwierząt jest tłumaczone działaniem trąb wodnych, które mogą zasysać ogromne ilości wody, mułu i ziemi wraz z żyjącymi tam zwierzętami. Dowody na to zostały dostarczone przez brytyjskich zoologów i meteorologów w latach 80. i 90. XX w. Niektóre trąby mają postać klepsydry – szerokie na dole, zwężone pośrodku i szeroko otwarte na górze, co umożliwia transfer materiału zassanego na dole do góry. Zassane zwierzęta opadają wraz z deszczem, często kilkanaście kilometrów dalej, nierzadko jeszcze żywe. Niewytłumaczony jednak pozostaje fakt, że zwierzętom spadającym wraz z deszczem nie towarzyszą muł, glony czy inny materiał zassany przez trąby. Niewytłumaczonym pozostaje również to, że spadające żaby są tej samej wielkości.
W XXI w. odnotowano kilka przypadków deszczu zwierząt, m.in. wiosną 2009 roku w Prefekturze Ishikawa w Japonii zaobserwowano ponad sto spadających kijanek, przy czym jednak nie zaobserwowano silnych wiatrów czy tornado. W czerwcu 2010 roku w węgierskiej miejscowości Rákóczifalva spadły żaby.