Zdaniem Johna Busha z AllMusic Dummy jest „genialną, zaskakująco naturalną syntezą klaustrofobicznych szpiegowskich ścieżek dźwiękowych, mrocznych breakbeatów inspirowanych miłością frontmana Geoffa Barrowa do hip-hopu oraz [śpiewu] wokalistki, Beth Gibbons”, która zaprezentowała swe możliwości wokalne na tle gitary Adriana Utleya oraz gramofonów i klawiszy Barrowa. W podsumowaniu recenzent stwierdził, iż Dummy „lepiej niż jakikolwiek wcześniejszy album połączył precyzyjne produkcje świata tańca z takimi charakterystycznymi dla popu cechami, jak świetne teksty piosenek i doskonałe występy wokalne”.
Borys Dejnarowicz z magazynu Porcys ocenił, iż „stylistyczną odrębność zapewniły Portishead osobowość i niepodważalna charyzma Beth Gibbons (…) na tle podkładów muzycznych, będących dziełem reszty grupy, (…) Geoffa Barrowa i Adriana Utleya”. Muzykę scharakteryzował jako „mroczną, przeważnie jednostajnie zrytmizowaną, niewątpliwie bardzo psychodeliczną”.