godziny 20, polski zespół był śledzony przez dwie godziny przez patrolujące między Zatoką Gdańską a Bornholmem niezauważone zaciemnione niemieckie niszczyciele „Friedrich Ihn”, „Erich Steinbrinck” i „Friedrich Eckoldt” (polskie okręty były początkowo widoczne od strony zachodzącego Słońca) wymienia w składzie niszczycieli również „Bruno Heinemann”, co w świetle Bartelskiego jest błędne (). Polski zespół wszedł następnie do cieśniny Sund, napotykając tam tuż po północy, 3 mile na południe od latarniowca Falsterborev, niemiecki krążownik lekki „Königsberg”, niszczyciel „Bruno Heinemann” oraz dwa stare torpedowce: T 107 i T 111, które o 20:55 wyszły w morze w tym celu z Sassnitz. O godzinie 0:10 ogłoszono alarm bojowy na polskich okrętach, natomiast Niemcy spostrzegli je 12 minut wcześniej. Obyło się bez starcia, gdyż Kriegsmarine nie miała jeszcze rozkazów do rozpoczęcia działań wojennych. Polski zespół wziął natomiast okręty niemieckie za duńskie.