Polskie okręty następnie przeszły Kattegat i Skagerrak. 31 sierpnia rano zespół został wykryty przez okręty podwodne U-5 i U-19, a po 15:30 towarzyszyły mu przez pewien czas dwa niemieckie wodnosamoloty (prawdopodobnie Dornier Do 18 z wyspy Sylt), więc żeby je zmylić, polski zespół po zmroku skierował się ku brzegom Norwegii. W tym czasie niemieckie radio Breslau podało w polskojęzycznym serwisie informację o wyjściu dywizjonu z Polski. Nocą z 31 sierpnia na 1 września zmieniono kurs na Wielką Brytanię, po czym Dywizjon przeszedł przez Morze Północne, już niewykryty przez niemieckie lotnictwo. O 9:25 załogi dowiedziały się z radia o wybuchu wojny. O godzinie 12:58 polskie okręty spotkały się z brytyjskimi niszczycielami HMS i „Wallace”, z których przeokrętowano kapitana S.H. Denisa – oficera łącznikowego – oraz sygnalistę i radiotelegrafistę. Po wejściu do zatoki Firth of Forth polski dywizjon o godz. 17:37 zakotwiczył na redzie portu w Edynburgu.

Odejście polskich niszczycieli na Zachód zostało źle odebrane przez część sił zbrojnych i społeczeństwa polskiego.